Środa, 5 października 2022

Przegląd XBA-A3: następna generacja hybrydowych słuchawek Sony

1 stycznia 2022

Od premiery hybrydowych słuchawek dousznych Sony minął zaledwie rok, ale firma zdążyła już przemyśleć technologię i zaktualizować całą serię. Wcześniej Rosjanie mieli do dyspozycji dwa modele, XBA-H1 i XBA-H3. Nowa rodzina zmieniła literę 'H' na 'A' i składa się z 3 modeli - A1, A2, A3, plus: Sony wprowadza flagowy model XBA-Z5. Z pewnością przyjrzymy się całej nowej gamie, ale dziś skupimy się na modelu XBA-A3, który zastąpił XBA-H3.

Projektowanie i budowa

Jeśli pamiętacie Państwo XBA-H3, to możecie sobie wyobrazić, że były to dość masywne - jak na standardy klasy in-canal - słuchawki. Co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę hybrydową konstrukcję modelu. W każdej słuchawce znajdują się trzy przetworniki, dwa przetworniki armaturowe i duża 16mm membrana. Słuchawki XBA-A3 mają podobną konstrukcję z trzema przetwornikami, ale dzięki wysiłkom inżynierów i projektantów Sony, słuchawki straciły trochę na wadze i ogólnie wyglądają mniej nieporęcznie. Plastikowa obudowa jest matowa, a nie błyszcząca i wygląda bardziej jak metal, a odciski palców są prawie niewidoczne. Prosty rowek biegnie przez środek przedniego panelu, co jest sprytnym rozwiązaniem, które wizualnie czyni model bardziej kompaktowym i uporządkowanym. Lewa i prawa słuchawka są oznaczone kolorowymi okręgami na tylnym panelu - odpowiednio białym "L" i czerwonym "R". Odłączany kabel jest również oznaczony kolorami w miejscach, w których łączy się ze słuchawkami, co zapobiega pomyłkom.

Dopasowanie jest niemal niezmienne, ze względu na konstrukcję jest dość specyficzne i przypomina nieco UltimateEars TripleFi 10. W przeciwieństwie do, na przykład, Shure czy Westone, gdzie nauszniki są dopasowane równolegle do głowy, XBA-A3 są prostopadłe i wystają z uszu. Poduszki słuchawki z gumy z pamięcią zapewniają dodatkowe utrzymanie, owijając się wokół dziesięciu centymetrów kabla. Mimo sporych rozmiarów obudowy, dopasowanie nie jest bardzo głębokie, więc posiadacze małych uszu nie powinni się zbyt wcześnie niepokoić.

Oczywiście, dopasowanie XBA-A3 nie jest najbardziej konwencjonalne, ale nowe nie jest złe. Jeśli nie spieszycie się z doborem odpowiednich poduszek nausznych (których w zestawie jest aż 7 rodzajów) to dość szybko przyzwyczaicie się do słuchawek, z zewnątrz są one bardziej widoczne niż pozostałe, ale przez ich wyczucie można o nich dość dobrze zapomnieć. Jedyną kwestią wartą odnotowania jest to, że ze względu na wystającą z ucha część obudowy, słuchawki mogą nie zaprzyjaźnić się z niektórymi zimowymi nakryciami głowy (ale i tu nie jest to takie jednoznaczne, recenzent dostał dodatkowej fiksacji z powodu czapki).

Zanim przejdziemy do tego, co najciekawsze, zwróćmy uwagę na opakowanie XBA-A3. Oprócz samych słuchawek w pudełku znajduje się poręczne skórzane etui z zatrzaskiem, oprócz działu głównego posiada ono kilka kieszonek na dodatki, akcesoria i zapasowy kabel. W zestawie znajdują się dwa kable - standardowy i słuchawkowy. Oba mają długość 1,2m i są płaskie z delikatnym żebrowaniem, aby zapobiec plątaniu się i zminimalizować efekty mikrofonowe. Kabel słuchawkowy jest jednoprzyciskowy i kompatybilny ze smartfonami na każdej platformie (iPhone, Android, Windows Phone). Jak wspomniano powyżej, w zestawie znajduje się 7 par wymiennych końcówek: 4 rozmiary zwykłych silikonowych oraz 3 rozmiary specjalnych końcówek combo od Sony - na zewnątrz jest to ten sam silikon, ale wewnątrz jest uszczelniony materiałem piankowym. Łączą one zalety końcówek piankowych (lepsze dopasowanie i izolacja hałasu) z trwałością końcówek silikonowych. Dodatkowe akcesoria obejmują "cewkę" do regulacji długości kabla oraz klips do mocowania go do ubrania.

Dźwięk

Ideą słuchawek hybrydowych jest połączenie zalet różnych typów przetworników - ciepłego i mocnego basu przetworników dynamicznych oraz precyzyjnych i szczegółowych tonów średnich i wysokich przetworników armaturowych.

W kwestii dźwięku Sony dokonało sporego osiągnięcia już przy ostatnim modelu. XBA-H3 miały bardzo bogaty, żywy dźwięk z wiodącą w swojej klasie panoramą stereo, która mogła konkurować nawet z pełnowymiarowymi słuchawkami. Co jest innego w nowym XBA-A3?

Firma Sony opracowała przetworniki armaturowe o nowej konstrukcji, która odróżnia je od konkurencji, z armaturą w kształcie litery T, która łączy się bezpośrednio z membraną. Według firmy, taka konstrukcja daje przetwornikowi większą liniowość i redukuje zniekształcenia. Rzeczywiście, szczegółowość i jakość średnich i wysokich tonów są zauważalnie poprawione. Z XBA-H3 "środek" został nieco odsunięty do tyłu, co wraz z podniesieniem średnicy sprawiło, że wokale czy gitary zabrzmiały nieco bardziej oderwane, głębiej w miksie. Balans tonalny jest tu bardziej płynny, a głosy brzmią czyściej i przyjemniej. Z kolei basy zachowały głębię i wolumen, dodając też nieco szczegółów. Scena dźwiękowa i operowanie przestrzenią jest jeszcze lepsze, bez obudowy konwencjonalnych zatyczek do uszu, dźwięk rozciąga się poza głowę, a instrumenty są dobrze od siebie odseparowane. Brzmienie jest wielogatunkowe - hip-hop i taneczne gatunki "rocka", metal z dynamiką i wyraźną sekcją rytmiczną oraz muzyka symfoniczna ze zwiewnością i przestrzenią.

Jeśli chodzi o odpowiednie źródło słuchawek, XBA-A3 pokazuje swój charakter i jakość dźwięku nawet ze smartfonem. Dzięki wysokiej czułości nie brakuje głośności. Jeśli nie jesteś rozpieszczany przez Hi-End, prawdopodobnie uznasz tę kombinację za więcej niż wystarczającą. Nie jest to jednak bynajmniej granica możliwości tego modelu, o czym dodatkowo informuje oznaczenie Hi-Res Audio na pudełku - Sony zoptymalizowało słuchawki do odtwarzania formatów audio wysokiej rozdzielczości (z jakością od 96kHz / 24-bitów wzwyż) i pracy z wysokiej jakości źródłami. Na przykład, w połączeniu z Walknamem ZX1 firmy Sony i nagraniami Hi-Res, dźwięk XBA-A3 naprawdę rozkwita - jeśli nie nowymi, to bardziej żywymi kolorami i kombinacjami, a muzyczne płótno malowane jest drobniejszymi i dokładniejszymi pociągnięciami. Scena dźwiękowa staje się szersza, jakby ktoś otworzył okna, przejrzystość i szczegółowość osiągają nowe wyżyny, a pozostałości po poduszkach dousznych znikają.

Model ten testowaliśmy również z nowym, flagowym, przenośnym przetwornikiem/wzmacniaczem Sony PHA-3 (obsługującym PCM do 384 kHz / 32 bit, DSD 2,8 MHz / 5,6 MHz). Oprócz standardowego gniazda 3,5 mm, urządzenie to posiada również zbalansowany wtyk Sony (2 x 3,5 mm). Zbalansowany kabel słuchawkowy nie jest dołączony do zestawu, należy go dokupić osobno (do testów wykorzystaliśmy zbalansowany kabel z zestawu flagowego modelu XBA-Z5, którego recenzji możecie się spodziewać na początku grudnia). Przy standardowym połączeniu dźwięk XBA-A3 z PHA-3 jest znakomity, jeszcze bardziej delikatny niż z ZX1, plus większy margines mocy. Jednak bezkompromisowi perfekcjoniści powinni z pewnością wypróbować połączenie zbalansowane z tym wzmacniaczem. W ten sposób można osiągnąć doskonałą separację kanałów i szczegółowość, szczególnie zbalansowany kabel ma dobry wpływ na odpowiedź basu, bas staje się jeszcze bardziej skoncentrowany i artykułowany.

Werdykt

Wszystko w tym modelu jest na bardzo wysokim poziomie, ale ze względu na jego oryginalne i niekonwencjonalne cechy raczej nie stanie się "popularny". Niektórych odstraszy rozmiar, innych dopasowanie, a wielu, oczywiście, cena. Jednak dla tych, którzy nie boją się eksperymentów, XBA-A3 mają szansę się spodobać i dołączyć do grona fanów słuchawek hybrydowych. XBA-H3 nie były idealnymi słuchawkami dousznymi, podobnie jak XBA-A3. Jednak XBA-A3 to z pewnością bardzo udana aktualizacja progresywnej linii słuchawek hybrydowych, a dzięki temu nowemu dodatkowi Sony zbliżyło się o krok do perfekcji.

Sony XBA-N3AP

Marka: Sony

Typ słuchawek: przewodowe

Minimalna częstotliwość odtwarzania, Hz: 3

Dodaj do ulubionych Dla porównania 17&nbsp950&nbspRR. W magazynie W koszyku Kup Szybki podgląd